- Strona główna
- Czechy
- Słowacja
- Węgry
- Wyszehrad w Polsce
- Galeria
- Kontakt
- O serwisie
HBO Europe przez ponad dekadę wyprodukowało ponad 100 filmów dokumentalnych dotykających wielu niezwykle istotnych kwestii – od
W czwartek 5 października zmarł w wieku 92 lat wybitny czeski fizyk Armin Delong. Był jednym z pionierów mikroskopii elektronowej.
Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez sondażownię GfK, 56% Czechów jest zadowolonych ze swojego standardu życia. Badanie przeprowadzono nie tylko w Czechach, lecz także w Polsce, na Węgrzech i w Rumunii.
Jeszcze większe zadowolenie z życia okazują Polacy (62%) i Rumuni (56%), natomiast zdecydowanymi pesymistami są Węgrzy – tylko 24% węgierskich respondentów uznało, że jest zadowolonych ze swojego standardu życia.
Jak poinformował badacz Tomáš Páleníček, Urząd planuje rozpoczęcie badania klinicznego, które ma na celu ustalić, czy psylocybina, zawarta w grzybach z gatunku łysiczka (Psilocybe), może pomóc w leczeniu pacjentów dotkniętych tą chorobą.
Karlowe Wary od stuleci sprzedają ten sam niezwykle skuteczny sen: spacer po eleganckiej kolumnadzie, porcelanowy kubek w dłoni, ciepłe źródło i hotel, w którym czas płynie wolniej. To uzdrowisko ma jednak więcej twarzy. Obok secesyjnych fasad i dyskretnej obsługi znajdziemy złote ornamenty, ciężkie zasłony oraz wellness, które chwilami wygląda jak scenografia z filmu o bogaczach.
Nasz subiektywny ranking nie mierzy wyłącznie liczby basenów, jakości masażu czy ceny noclegu. Liczy się także atmosfera, związek z historią miasta, poziom przesady i to, czy pobyt rzeczywiście pozwala odpocząć. Karlowe Wary najlepiej smakują wtedy, gdy potraktujemy je jako doświadczenie kulturowe, a nie zwykły weekend w hotelowym spa.
Najlepsze czeskie uzdrowiska łączą kilka elementów: dostęp do zabiegów, kompetentny personel, spokojną przestrzeń i poczucie, że jesteśmy w miejscu o własnym charakterze. W Karlowych Warach ogromne znaczenie ma również architektura. Spacer między Teplą a wzgórzami potrafi być równie regenerujący jak sauna, szczególnie poza głównym sezonem.
W ocenie warto zachować dystans do słowa „luksus”. Marmur, kryształowe żyrandole i drogie kosmetyki nie gwarantują dobrego wypoczynku. Czasem bardziej przekonuje niewielka strefa wellness z widokiem na dachy miasta niż ogromny kompleks, w którym panuje atmosfera zatłoczonego aquaparku.
Grandhotel Pupp zajmuje w naszym zestawieniu najwyższe miejsce za styl, historię i umiejętność budowania nastroju. Monumentalny kompleks nad rzeką wygląda efektownie o każdej porze dnia, a wnętrza świadomie grają kartą dawnej Europy. To adres dla osób, które cenią rytuał: elegancką kolację, powolne śniadanie i wieczorny spacer w odświętnym stroju.
Spa hotelu nie próbuje konkurować krzykliwą liczbą atrakcji. Jego siłą jest wyciszenie oraz oprawa pasująca do całego Karlowego Vary. Można tu jednak łatwo przekroczyć granicę między arystokratyczną fantazją a dekoracyjnym nadmiarem. Złocenia i pałacowa teatralność będą dla jednych spełnieniem marzeń, dla innych przykładem kontrolowanego kiczu.
Hotel Thermal reprezentuje zupełnie inną estetykę. Modernistyczna bryła górująca nad miastem nie udaje pałacu i właśnie dlatego pozostaje interesująca. Basen zewnętrzny, widok na uzdrowisko oraz powiązanie z tradycją festiwalu filmowego tworzą doświadczenie bardziej miejskie niż kurortowe.
To nasz wybór dla osób, które chcą korzystać z basenów i zabiegów bez zanurzania się w dekoracyjnej nostalgii. Thermal bywa surowy, a jego wystrój nie każdemu wyda się przytulny. W zamian oferuje charakter, panoramę i poczucie obcowania z architekturą drugiej połowy XX wieku. W kategorii „mniej lukru, więcej treści” zdobywa wysoką pozycję.
Hotel Imperial, położony wysoko nad centrum, wygrywa widokiem. Sam dojazd kolejką terenową przypomina, że Karlowe Wary są miastem zbudowanym na stokach, a nie płaskim kurortem rozlanym wokół jednej promenady. Wnętrza są reprezentacyjne, lecz mają mniej filmowej rozpoznawalności niż Grandhotel Pupp.
Pobyt w Imperialu spodoba się osobom szukającym klasycznego programu leczniczego: konsultacji, kąpieli, masaży i spokojnych godzin spędzanych z dala od zgiełku. Minusem może być dystans od głównych atrakcji oraz bardziej formalna atmosfera. Za to panoramę na dolinę trudno uznać za kicz, nawet jeśli część dekoracji wyraźnie pamięta inną epokę.
Nie każdy udany pobyt wymaga rezerwacji w pięciogwiazdkowym hotelu. W Karlowych Warach dużą rolę odgrywają publiczne przestrzenie uzdrowiskowe, pijalnie i kolumnady. To właśnie tam czuje się prawdziwy rytm miasta: mieszkańcy, kuracjusze i turyści mieszają się przy źródłach, a spacer staje się częścią terapii.
Wśród bardziej praktycznych propozycji warto rozważyć Elizabeth Spa, które oferuje szeroki zakres zabiegów i bardziej przystępny próg wejścia niż luksusowe hotele. Nie ma tu tej samej dramaturgii co w pałacowych wnętrzach, ale jest funkcjonalność. Dla wielu osób taki kompromis okaże się rozsądniejszy niż płacenie za sam prestiż adresu.
Karlowe Wary są miejscem, w którym przesada należy do lokalnego języka. Monumentalne kolumnady, pastelowe kamienice, porcelanowe kubki i sklepy z waflami tworzą obraz niemal zbyt doskonały. Nie ma sensu udawać, że kurort jest minimalistyczny. Jego urok bierze się właśnie z teatralności, lecz teatralność wymaga umiaru.
Najbardziej udane spa pozwalają tej scenografii wybrzmieć, nie dokładając do niej kolejnych warstw. Gdy pojawiają się plastikowe dekoracje, agresywna muzyka i obietnice natychmiastowego odmłodzenia, luksus traci wiarygodność. Wieczorny pobyt można urozmaicić lekturą tekstu o ruletce amerykańskiej, ale sam kurort lepiej poznawać bez hazardowego pośpiechu: spacerem, rozmową i obserwacją detali.
Jeśli najważniejsze są prestiż i klasyczna oprawa, Grandhotel Pupp pozostaje naturalnym zwycięzcą. Hotel Imperial wygrywa spokojem oraz widokiem, Thermal – wyrazistą architekturą i funkcjonalnością, a Elizabeth Spa – rozsądną relacją między ofertą a ceną. Publiczne kolumnady zajmują osobną kategorię, bo bez nich nawet najlepszy hotel nie pokaże pełnego sensu Karlowych Warów.
Największy atut miasta tkwi w możliwości łączenia różnych stylów. Rano można skorzystać z zabiegu, w południe przejść trasę przy źródłach, a wieczorem wybrać koncert, kino lub kolację w historycznym lokalu. Taki rytm dobrze uzupełnia aktywny wypoczynek, podobnie jak szlak w Tatrach Wysokich podczas podróży po regionie.
Karlowe Wary warto odwiedzić bez uprzedzeń: ani jako bezduszny luksusowy kurort, ani jako muzeum przesadnej dekoracji. Zarezerwuj pobyt zgodny z własnym stylem, zaplanuj czas na kolumnady i pozwól, by uzdrowiskowy rytuał mieszał się ze zwyczajnym odkrywaniem miasta. Właśnie w tej mieszance elegancji, nostalgii i kontrolowanego kiczu tkwi jego niepowtarzalność. W poszukiwaniu inspiracji wizualnych przydatne może być także fotograficzne spojrzenie na miejsca, w których architektura buduje nastrój równie mocno jak zabiegi.
Jak wynika z doniesień dziennika „Magyar Nemzet”, na Węgrzech coraz bardziej odczuwalny staje się brak lekarzy pierwszego kontaktu realizujących świadczenia w ramach publicznej służby zdrowia. Braki są szczególnie odczuwalne na prowincji.
Amerykański portal internetowy poświęcony zagadnieniom politycznym politico.eu opublikował subiektywny ranking europejskich krajów, w których zdaniem jego dziennikarzy duże szanse na objęcie władzy mają politycy o poglądach zbliżonych do poglądów obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa.
Dla wielu zwiedzanie pięknych, leśnych okolic jest jak pogłaskanie obolałej duszy a dla innych aktywna turystyka może się kojarzyć z odciskami, odparzeniami, pęcherzami, potwornym zmęczeniem, głodem i dotkliwym brakiem wody. Jednak chyba wszyscy marzą o przydrożnym bufecie na rozstaju leśnych dróg. Niestety takie marzenia często znajdują się w sferze science-fiction. W lasach i na zboczach gór można bowiem polegać wyłącznie na zawartości własnego plecaka.
Dziekan parafii w uroczym północnoczeskim miasteczku Lan š krou n jest z całą pewnością najpopularniejszym Polakiem w prawie całkiem ateistycznych Czechach. Zibi, bo takie ma przezwisko, urodził się w Brennej koło Cieszyna i zaraz po skończeniu Seminarium w Katowicach wyjechał do Czech.
|
"Never Tear Us Apart" to jeden z największych przebojów australisjkiej grupy INXS (1977-2012), który znalazł się w... |